Rolnicy dawali worki do sianokiszonek dla koni

Rolnicy dawali worki do sianokiszonek dla koni

 

Jako młody człowiek zajmowałem się pracą w stadninie koni. W końcu stwierdziłem, że to nie do końca to co chciałbym w życiu robić. W końcu zacząłem zakładać własną fundację, która miała na celu pomagać koniom, które miały trafić na rzeź.

Fundacja otrzymywała worki do sianokiszonek

trwałe worki do sianokiszonkiJa jak i wiele innych osób uważaliśmy, że te zwierzęta powinny być obowiązkowo wypisane z listy zwierząt, które są eksportowane i przerabiane na produkty mięsne. Jednak zamiast opowiadać ja wolałem po prostu zacząć działać. W taki sposób utworzyłem fundację i kupiłem działkę. Było przy niej mnóstwo pracy, ponieważ prowadzenie takiego azylu było nie zwykle kosztowne, a na dodatek musiałem mieć stałych sponsorów. Ludzie na początku dawali mi proste rzeczy ze swoich gospodarstw. Pojawiły się wśród nich trwałe worki do sianokiszonki oraz oferta rolników do oddawania części siana. Byłem zadowolony. Jednak wiedziałem, że sianokiszonka podawana koniom w nie odpowiedni sposób może spowodować więcej szkód niż pożytku. Mimo to miałem spore doświadczenie dzięki poprzedniej pracy i uznałem, że jeżeli będę dawał im odpowiednią dawkę oraz rodzaj sianokiszonki to nic złego się nie stanie. Byłem szczęśliwy, że ludzie postanowili mnie wspierać. Obecnie na moim azylu znajduje się uratowanych sześć koni. Ja te najzdrowsze staram się oswajać i prowadzę kursy konnej jazdy za darmo. Każdy może do nas przyjść i przejechać się konno. Obecnie mamy dwa uratowane konie zdolne do takiej aktywności. Jednak ludzie zawsze zostawiają u nas pewną wpłatę wiedząc, że jest to fundacja i trzeba ją z czegoś utrzymać.

Już sam wykup takiego zwierzęcia stanowi czasami spore kwoty, a my musimy go jeszcze za coś utrzymać i wyżywić. Jednak mam nadzieję, że z czasem znajdziemy więcej ludzi do pomocy i uda nam się rozwinąć wszystko do przodu.